Burmistrz z partii Salviniego obiecał rozwiązać kwestię nielegalnego obozu cygańskiego, mówiąc, że użyje buldożera i obciąży „dzikich lokatorów” kosztami operacji

605
fot. pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Burmistrz z partii Salviniego, Burmistrz Gallarate, włodarz kilkudziesięciotysięcznego miasta  Andrea Cassani, obiecał rozwiązać kwestię nielegalnego obozu cygańskiego, mówiąc, że użyje buldożera i obciąży „dzikich lokatorów” kosztami operacji.

Jak donosi dziennik „Il Giornale”, burmistrz szacuje, że z powodu nieopłaconej wody i energii elektrycznej wykorzystywanej przez Cyganów, obóz już kosztował miasto około 70 tys. euro.

Kilka miesięcy przed objęciem władzy w mieście przez obecnego burmistrza, poprzednie lokalne władze próbowały „poprawić sytuację”, wysyłając urzędników odpowiedzialnych za planowanie miejskie, którzy znaleźli 25 naruszeń przepisów budowlanych i nakazali Cyganom ich naprawienie. Trzy miesiące później, urzędnicy wysłani ponownie do obozowiska stwierdzili, że nie widzą żądnej poprawy, a co więcej obóz powiększył się.

Jak twierdzi burmistrz: „Oczywiście nikt nie zapłacił za prąd i wodę. Wielu z nich ma już swoje domy i ziemię. Niektórym przydzielono również mieszkania komunalne, ale wynajmują je innym ludziom. Na nich zarabiają, a w obozie żyją za darmo. My w Gallarate nie chcemy już obozów włóczęgów. Jeśli niczego nie odzyskamy, nadal byłbym szczęśliwy gdy przestaną obciążać społeczność za korzystanie z mediów.”

Źródło: dzienniknarodowy.pl

Poniżej playlista z przeprowadzonymi przez nas wywiadami.

Wsparcie / darowizny