Pracownik lotniska w Genewie: „Nie interweniujemy w sprawie muzułmanów ze strachu przed nazwaniem nas islamofobami”

3395
Fot. Twitter.com
Wsparcie / darowizny

Scena z zeszłego tygodnia, mająca miejsce na holu lotniska w Genewie, nie pozostała niezauważona przez media. Dziesiątki tradycyjnie ubranych muzułmańskich pasażerów ustawiło się w sali odpraw, by modlić się w kierunku Mekki.

Subskrybuj nasz kanał na YouTube i kliknij na dzwoneczek, aby być na bieżąco:

„Byłem zaskoczony, widząc akty religijne między kontrolą bezpieczeństwa a restauracją”, mówi mężczyzna, który zrobił zdjęcie dla gazety w Genewie Le Matin. „Trzydzieści kobiet i mężczyzn głośno chwaliło Allaha w miejscu publicznym, podczas gdy na lotnisku jest miejsce przeznaczone do modlitw.”

Według lokalnych urzędników ds. Bezpieczeństwa w żadnym wypadku nie jest to odosobniony przypadek. Ta sama scena odbywa się co tydzień w tym samym miejscu, kilka godzin przed odlotem samolotów, głównie do arabskich miast.
Jak twierdzi Sébastien Leprat, rzecznik prasowy lotniska w Genewie: „W porozumieniu z policją regularnie prosimy pasażerów, aby nie modlili się w miejscach publicznych. Wszystkich, którzy chcą się modlić, zapraszamy do skorzystania z sali modlitewnej otwartej dla wszystkich religii.”

Według Leprata: „Takie incydenty nie zdarzają się zbyt często, a pozostali pasażerowie nie są narażenia na żadne utrudnienia ze strony modlących się muzułmanów.” W temacie wypowiedział się jednak strażnik, który chce pozostać anonimowy, a widzi to inaczej: „W obawie przed incydentami z tymi pasażerami lub byciem uważanymi za islamofobów, nie ośmielamy się interweniować.”

Źródło: twitter.com/onlinemagazin, tagesanzeiger.ch