Zaostrza się wyścig o syryjską ropę pomiędzy USA a Rosją. Amerykanie zniszczyli w Syrii kolumnę rosyjskich najemników walczących z „umiarkowaną” opozycją prezydenta Asada.

882
fot. youtube

Samoloty USA zniszczyły odział rosyjskich najemników walczących w Syrii nieopodal miasta Deir ez-Zor. Zaczynają być ujawniane nazwiska poległych żołnierzy Grupy Wagnera złożonej z rosyjskich najemników walczących u boku sił wiernych prezydentowi Asadowi. W wśród ofiar mają znajdować się weterani wojny na Ukrainie. Zdaniem Igora Striełkowa, który był dowódcą prorosyjskich bojówek w czasie walk o Donbas, USA zabiło oraz raniło kilkuset Rosjan.

Do tej tajemniczej potyczki pomiędzy Rosjanami a Amerykanami miało dojść w nocy z 7 na 8 lutego 2018 roku. Zdaniem dowódców oddziałów kurdyjskich, które są wspierane przez amerykańskie siły, znaczne siły wojskowe popierające prezydenta Asada, przy pomocy rosyjskich najemników, zaatakowały na wschód od Eufratu we wschodniej Syrii. Liczba ofiar amerykańskiego ataku do końca nie jest znana. Szacunkowe obliczenia mówią o 644 zabitych oraz pond 200 rannych. Z kolei rosyjscy dziennikarze mówią o 20 do 25 zabitych, natomiast amerykanie podają, że ich samoloty zabiły ponad 100 osób, a wśród nich była nieznana liczba rosyjskich najemników.

Źródło: wiadomosci.wp.pl, tvn24.pl

Obserwuj sioe.pl na Twitterze